Doniczki z puszek

Wiosna nieśmiało puka do naszych domów. Pora więc pomyśleć o naszych roślinach. Przygotowywałam ostatnio zestawienie pomysłów na osłonki dla Ulicy Ekologicznej i owszem, znalazłam sporo ciekawych. Jednocześnie spodziewałam się masy projektów z wykorzystaniem puszek. Okazuje się, że niekoniecznie. No cóż, ja puszki uwielbiam i zawsze je u mnie znajdziecie ;). Fakt, że można im znaleźć zastosowanie, zamiast zapełniać wysypiska, jest tylko wartością dodaną.

Tym razem w roli prostych doniczek.



Potrzebujemy:

  • puszki
  • farba akrylowa
  • pędzel
  • taśma dekoracyjna

Zaczynamy od oczyszczenia puszek i usunięcia kleju. Swoje zwykle po zdjęciu etykiety wrzucam do zmywarki. Przy myciu ręcznym trzeba uważać by nie przeciąć się ostrym rantem. Wiem, bo niejedna już mnie zaatakowała ;). Kolejno usuwamy klej. Ten, bardzo ładnie schodzi przecierany wacikiem namoczonym w rozpuszczalniku ( tutaj cały wpis o usuwaniu kleju ).



Puszki czyste, możemy malować :).

Użyłam satynowej farby akrylowej. Szybko schnie, łatwo umyć po niej pędzel wodą, o ile nie zdąży zaschnąć i nie śmierdzi. Producent zaleca odczekać 6h przed nałożeniem kolejnej warstwy. Rzadko mam aż tyle cierpliwości ;). Jednak faktycznie malowanie wcześniej niż po 2 godzinach, to syzyfowa praca, bo ściągamy pędzlem jeszcze niezaschniętą poprzednią warstwę. Efekt poniżej, to trzykrotne malowanie w odstępach dwóch godzin.



Na koniec półprzeźroczysta taśma dekoracyjna Tesa. Łatwo ją przykleić, a co ważniejsze usunąć, kiedy zmienimy zdanie i ozdobić inną.

Jak na razie groszki mi pasują :).




Zachęceni do wykorzystywania puszek ? A pamiętacie przybornik z puszek



… i jeszcze w wersji Wielkanocnej.



Nie takie byle śmieci z tych puszek :).

A Wy, jakie macie pomysły na upcykling kuchennego aluminium ?