Narzuta z chwostami

To krępujące uczucie, kiedy spotykamy na balu sylwestrowym kobietę w identycznej sukience … Nawet jeśli tylko buty, czy torebkę miała taką samą, to niesmak pozostaje. Oczywiście, że gorzej wyglądała ;)! A teraz przenieśmy tę sytuację na wnętrza. Sama myśl, że u sąsiadki widzę mój kocyk, koleżanka też go ma, w sieci …. i oni ukradli całą serię MOICH kocyków :(…

To już rozumiecie dlaczego zamiast kupić narzutę w sieciówce, uszyłam własną :).

Łatwo nie było znaleźć idealną tkaninę ;). „Ten materiał już widziałam, taki ma Ola, z tego już szyłam … „. W końcu wypatrzyłam w hurtowni interesującą, kwiecistą bawełnę.


narzuta_1


I zaczęło się… Co do niej ? Nie powinno się robić kobiecie tak, że musi wybierać ;).

Kilkadziesiąt minut później stanęło na kwiecistej bawełnie oraz jasno żółtej tkaninie dresowej. Z ociepliną poszło dużo łatwiej – cienka ( 6mm ).


narzuta_24


Łóżko ma 90x200cm, do tego dodałam tyle ile ma po bokach zwisać czyli w sumie dość nietypowy rozmiar 120x240cm. Wykroiłam z zapasem na obszycie i … czas na konkrety :).

Układamy tkaniny w kolejności:

  1. Ocieplina
  2. Żółta prawą stroną do góry
  3. Kwiecista prawą stroną do dołu.

Równo ułożone warstwy spinamy szpilkami i zszywamy, zostawiając wlot na obrócenie na prawą stronę. Przycinamy rogi, obracamy na prawą stronę, zszywamy wlot i gotowe.

W ten sposób możecie uszyć kołderkę, kocyk dla dziecka … zasada zawsze taka sama.


narzuta_22


narzuta_21


Jeszcze chwosty.


narzuta_19


Muliną, włóczką, kordonkiem, owijamy kartonik lub jak u mnie odpowiedniej szerokości przedmiot.


narzuta_18


narzuta_17


narzuta_16


narzuta_15


Nitki, które związały nasz chwost wciągamy do wewnątrz.


narzuta_14


narzuta_13


Rozcinamy i wyrównujemy.


narzuta_12


narzuta_11


narzuta_20


Na krańcach narzuty przyszyłam, zawiązałam na supełek, a nadmiar nici wpuściłam w chwost.


narzuta_10


narzuta_9


narzuta_8


Chwosty przyszywałam tylko do długich boków w odstępach co 15cm.


narzuta_5


Podsumowując, raczej po kosztach nie było ;).

Za tkaniny i ocieplinę zapłaciłam około 80zł. Do tego mulina i kordonek, te akurat miałam. I na koniec praca. W porównaniu do polarowego kocyka, który kupiłam ostatnio w Ikea ( całkiem przyzwoitej jakości, nawet z lamówką ) w promocyjnej cenie 12,99zł, to niekoniecznie najtańszą narzutę mam. Rekompensatą jest gwarancja, że identycznej u sąsiadki nie zobaczę :).


narzuta_38


narzuta_35


narzuta_36


narzuta_32


Już tak niewiele zostało do podsumowania metamorfozy pokoju :). Zanim to, dodaję linki gdzie opisywałam wraz z instrukcjami każdy z elementów, które widzicie na zdjęciach.

Serdecznie zapraszam: turkusowa szafa, która pełni funkcję biurka, taboret Ikea w nowej odsłonie, sosnowe półki i na koniec obudowa na kaloryfer ze sklejki.

Na tym etapie, jak dla mnie wszystko gra i jest indywidualnie moje :). A jakie jest Wasze zdanie ?