Okładka z filcu

Kolejna okładka, tym razem na notes/pamiętnik/zeszyt.

Miała być prosta do wykonania, z materiałów ogólnodostępnych w sklepach i szyta ręcznie. Czyli dla tych, którzy maszyny nie posiadają. Ostatecznie jest prosta i nie wymaga większych umiejętności szycia, choć ja częściowo pomogłam sobie maszyną. Nie jest konieczna, wystarczy ciut więcej cierpliwości ;).

Potrzebujesz:

  • filc
  • nici/mulina/kordonek
  • igła
  • koraliki
  • koronka
  • gumka
  • kreda krawiecka
  • nożyczki

Nie wiem jak u Was, ale moje wstępne koncepcje, zwykle dalece odbiegają od wersji końcowych ;). Zresztą widać to doskonale na zdjęciu poniżej. Miał być jeden koralik, bez koronki, z kontrastującym kordonkiem, a wyszło coś zupełnie innego ;).


okladka_filc_25


Wykorzystałam filc formatu A4. Musiałam więc połączyć dwa kawałki filcu, plus trzeci na uszy.

Odrysowałam kredą krawiecką  obrys zeszytu na filcu, plus zapas na bok zeszytu. Jeśli nie masz kredy, możesz odrysować kawałkiem mydła – tak robiła moja babcia ;).

Wycięłam, dodając zapas na obszycie – około 0.5cm.


okladka_filc_24


Oba kawałki nałożone na siebie spięłam.

Zaczęłam od ręcznego zszywania kordonkiem, ale ten seledynowy kolor mnie nie przekonywał więc sprułam i zszyłam maszyną.


okladka_filc_22


Jeszcze koronka i to już ostatni element szyty maszyną. Pewnie gdyby nie irytacja pruciem, szyłabym ręcznie jak na początku zakładałam ;).

Teraz uszy okładki. Moje mają 8cm szerokości plus 0.5cm zapasu na obszycie.


okladka_filc_20


Spięte szpileczkami, żeby się nie przesuwały, zaczęłam obszywać. Tym razem czarną muliną i w końcu ręcznie.


okladka_filc_19


Ach i gumka do zapinania pamiętnika !

Przypięłam ją tak, żeby po przyszyciu nie nachodziła na koronkę po zapięciu. Moim zdaniem tak wygląda lepiej, a jeśli nawet nie, to trzeba przewidzieć wcześniej jej umiejscowienie.

Do okładek przyszywam najczęściej luźno leżącą gumkę ( każda ma inną elastyczność ), żeby ładnie układała się po zapięciu, nie zwisała, ale też nie wymagała siły przy zapinaniu.


okladka_filc_17


Całość obszyłam prostym ściegiem na okrętkę.


okladka_filc_16


Jeszcze zakładka.

Trzy kawałki muliny, długości okładki, plus około 10 – 15 cm zapasu, związałam supełkiem i wcisnęłam miedzy dwa kawałki filcu.


okladka_filc_15


Związane nitki w supełek łatwiej wcisnąć między filc. Prościej też przyszyć supełek, niż pojedyncze nitki.


okladka_filc_14


Ostatni etap to dekoracja/wykończenie zakładki.


okladka_filc_13


Ułożone równo trzy nitki muliny zawiązałam na supełek.

Na każdą z nitek nawlekłam po jednym koraliku i kolejny supełek.


okladka_filc_12


Na koniec jeszcze jeden supeł, przycięcie nadmiaru i „rozczesanie” nitek.


okladka_filc_11


Okładka gotowa :-)

Jeśli zaciekawił Cię pomysł na obszywanie zeszytów, tutaj wpis z okładką na kalendarz.


okladka_filc_8


okladka_filc_7


okladka_filc_1


okladka_filc_3


Okładka trafiła na charytatywny bazarek dla chłopca chorego na rdzeniowy zanik mięśni. Tym większa była radość z szycia na szczytny cel :).